jak zaczęłam biegać ?

Kilka lat temu , spróbowałam po raz pierwszy . Nie miałam pojęcia jak biegać przez co szybko się zniechęciłam z powodu bólu łydek . Teraz z biegiem czasu wiem co zrobiłam nie tak , i do kolejnej próby podeszłam nieco rozsądniej :-)
Biegam od końca października 2016 roku .. tak wiem , że to niedługo . Jednak jak to się mówi
" złapałam bakcyla " i teraz stało się to nieodłącznym elementem mojego życia .
Do  powrotu do biegania namówił mnie mój chłopak :-) Dopinguje mnie od początku .. często towarzyszy mi na wspólnych treningach. Fajnie jest mieć kogoś obok , kto podziela naszą pasję. Łatwiej się zmotywować i pokonać lenia :-)  Czasem się jednak  zastanawiam czy gdyby nie on , wytrwałabym tak długo ?hmm tego nie wiem , niestety należę do ludzi ze słomianym zapałem. Wieżę jednak w to , że tym razem nie stracę ducha walki  ;-) Kocham to mimo , że nie zawsze jest pięknie i kolorowo ! bywają dni , że po prostu się nie chce albo dokuczają ciężkie i obolałe nogi. Znalazłam już i na to sposób :-) Najważniejsze to nie tracić chęci i odpowiedniego nastawienia. Wyznaczać sobie małymi kroczkami  kolejne cele i je osiągać. Moim kolejnym celem jest poprawić wynik na półmaraton! Miałam póki co jedno podejście ale potraktowałam to bardziej jak zabawę i sprawdzenie swojej wytrzymałości  :-)  Biegłam spokojnie i dla relaxu :-) Kolejny raz zawalczę jednak o lepszy czas :-)




Komentarze

  1. Podziwiam! Ja nie umiem się zmotywować do biegania

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Początek

Witam was pięknie - Marzena

Ten ostatni kawałek...